Szkoła Podstawowa

Dla 4 i 5 latków

To nasze ostatnie spotkanie przed WAKACJAMI. Poproś Rodziców, albo Babcię czy Dziadka, by przeczytali Ci to ciekawe opowiadanie.

Wiatrak
Nowy wiatrak Tertuś stał na skraju wsi. Był bardzo zadowolony.
Przede wszystkim dlatego, że był nowy i wszyscy go podziwiali.
I miał ogromne, piękne skrzydła, z których był bardzo
dumny. Wygrzewał się w słońcu, chłodził w letnim deszczu. Ptaki
przysiadały na jego dachu i wyśpiewywały piękne melodie. Nocami
rozmawiał z gwiazdami i z sową, która w nim zamieszkała.
W lecie zaprzyjaźnił się z pszczółką Zosią, która często przylatywała
na pobliską łąkę zbierać kwiatowy nektar. Bardzo ją lubił,
tylko że…
Zosia często mówiła:
– Jestem dzisiaj bardzo zapracowana. Właśnie rozkwitły akacje,
muszę tam pofrunąć. Bardzo się spieszę.
Albo:
– Nie mogę z tobą dzisiaj dłużej rozmawiać, bo zaprosiły mnie
lipy w alejce w parku.
Albo:
– Jestem dzisiaj taka radosna! Pięknie zakwitła cała łąka, będę
miała dużo pracy.
A potem pytała:
– A co ty będziesz dzisiaj robił?
Wiatrak zastanawiał się długo nad odpowiedzią. Zosia już
dawno zdążyła odlecieć, a on myślał i myślał, i myślał, aż cały
skrzypiał z wysiłku… i nic.
– Co to znaczy „pracować”? Mnie jest tak dobrze – mówił do
siebie, ziewając.
Po upalnym lecie młynarz Maciej przywiózł ziarno. Tertusiowi
spodobało się nowe towarzystwo. Ziarenka wypełniły pięknym
zapachem całe jego wnętrze. Słyszał delikatny szelest ich rozmów.
Był bardzo zadowolony, bo czuł się już trochę samotny.
Jednak ziarenka nie były zadowolone:
– Weź się do pracy!
– Dlaczego nic nie robisz?
– Zacznij wreszcie mleć!
– Sił ci zabrakło?!
– Kiedy wreszcie ruszysz swoje skrzydła?
– Teraz jesteśmy najlepsze na mąkę. Pospiesz się! – słyszał słowa
przygany.
Tertuś nie rozumiał, o co mają do niego żal. Przecież chciał
ruszać skrzydłami, ale chociaż starał się ze wszystkich sił, był za
słaby. Nie mógł nic zrobić. Stawał się coraz bardziej smutny, wystraszony
i bardzo samotny.
Przyszła jesień. Wtedy to się stało…
Pewnego jesiennego dnia wiatrak rozmawiał jak zwykle
z lekkim wietrzykiem Zefirkiem. – Jutro przyprowadzę ci kolegę.
Pewnie nie możesz się już na niego doczekać – powiedział Zefirek
i odleciał.
– Jakiego kolegę? Przecież ja na nikogo nie czekam – pomyślał
wiatrak.
Następnego dnia Tertusia obudziło silne uderzenie. Zaspany,
nie wiedział, co się dzieje. Najpierw usłyszał skrzypienie swoich
skrzydeł. Potem skrzydła zaczęły się kręcić. Poczuł, że w jego
wnętrzu, coś się rusza; najpierw powoli, ostrożnie, a już po chwili
równomierny stukot dobiegał ze środka wiatraka.
Wszystko dookoła drżało i śpiewało. Ziarenka wesoło podskakiwały.
Młynarz Maciej pogwizdywał. Wiatrakowe mechanizmy
grały jakąś niezwykłą melodię.
Tertuś zaskrzypiał z radości. Gdzieś zniknął jego smutek i lęk.
Poczuł w sobie ogromną siłę. Zrozumiał też słowa pszczółki Zosi
i jej radość, gdy zbierała nektar.
– Cześć Tertusiu! Zefirek dużo mi o tobie opowiadał – usłyszał
tubalny głos – Jestem wiatr Wiejak.
– Bardzo, bardzo ci dziękuję za pomoc. Tyle ci zawdzięczam…
– wzruszony i szczęśliwy wiatrak ledwie mógł wydobyć z siebie
głos.

- Czy potrafisz odpowiedzieć na pytanie, dlaczego wiatrak, chociaż był gotowy do pracy, nie miał potrzebnej siły, aby ją wykonać.
- Oczywiście! - Potrzebował mocy wiatru, który choć niewidoczny ma ogromną siłę.

Pan Jezus dał swoim uczniom - Apostołom - zadanie do wykonania: mieli głosić Dobrą Nowinę światu. Sami na pewno nie dali by rady, byli ludźmi i mieli też swoje lęki i obawy dlatego w wypełnianiu tego trudnego zadania z pomocą apostołom przyszedł Duch Święty - (wymieniamy tę Osobę Boską gdy czynimy znak krzyża: W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego). ON też jest niewidoczny, a ma ogromną siłę, jeszcze większą niż wiatr!!!
Duch Święty dziś także pomaga ludziom,którzy na całym świecie głoszą naukę Chrystusa. Nazywają się oni misjonarzami.
BĄDŹ MISJONARZEM!!!- wszędzie gdzie będziesz spędzać wakacje. Na podwórku, w domu, nad morzem czy w górach - niech dzieci, które spotkasz nauczą się od Ciebie dobra (pomagaj, bądź życzliwy i uprzejmy, nie kłóć się , dziel się z innymi swoimi zabawkami...)
RADOSNYCH, BEZPIECZNYCH I W#SPANIAŁYCH WAKACJI CI ŻYCZĘ! Z Panem Bogiem!!!